„Zapisałem się na zajęcia do Mikołaja, bo miał naprawdę świetne opinie, a ja miałem już dość bycia językowym kaleką. Jak wyjeżdżałem za granicę, to znałem trochę słówek, ale jak trzeba było coś powiedzieć, to mózg dostawał zwarcia. Stałem jak wryty i liczyłem, że druga osoba sama się domyśli, o co mi chodzi.
Moim celem było nauczyć się normalnie gadać po angielsku i przestać wychodzić na nieogarniętego przy każdej próbie rozmowy.
Po pierwszych zajęciach byłem w szoku. Przez lata szkoła wciskała mi do głowy pierdoły, których nigdy w życiu nie użyłem. Potrafiłem nazwać połowę zwierząt w zoo, ale nie umiałem normalnie porozmawiać z drugą osobą.
Z kolei z Mikołajem od początku było konkretnie. Żadnego lania wody, tylko rzeczy, które faktycznie przydają się w życiu. Dużo rozmowy, praktyki i używania języka tak, jak robią to normalni ludzie.
A sam Mikołaj? Jest po prostu rewelacyjnym nauczycielem. Tłumaczy wszystko tak, że nawet najbardziej oporny człowiek ogarnie temat. Do tego jest normalnym gościem, a nie sztywniakiem bez poczucia humoru, więc na zajęciach nie ma stresu i można się pośmiać.
Największy efekt jest taki, że przestałem się cholernie bać mówić. Kiedyś jak ktoś zagadał do mnie po angielsku, to w głowie miałem totalną pustkę - a z Mikołajem już po kilku miesiącach zacząłem dużo więcej rozumieć, swobodnie rozmawiać i przede wszystkim przestałem analizować każde słowo przez pięć minut. Teraz po prostu mówię. Czasem zrobię błąd, ale w ogóle się tym nie przejmuję, bo najważniejsze jest dogadanie się.
Zdecydowanie warto zapisać się na zajęcia. Dla mnie to były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy. W końcu widzę efekty, a nie tylko kolejne zeszyty zapisane teorią. Jeśli ktoś chce nauczyć się mówić po angielsku, a nie tylko kolekcjonować słówka, to niech bierze lekcje bez zastanowienia.
Zaczynałem jako człowiek, który bał się odezwać za granicą. Teraz potrafię normalnie pogadać, załatwić swoje sprawy i nie czuję się jak kołek, kiedy ktoś mówi do mnie po angielsku. Polecam!”
— Łukasz · 2 mies. temuCzytaj całość