Korepetytor - Superbohater - wyniki ankiety

Z okazji Dnia Korepetytora, który przypada właśnie dzisiaj, czyli 25 maja, przeprowadziliśmy ankietę pt. „Korepetytor – Superbohater”.

W ostatnim miesiącach świat, z powodu epidemii koronawirusa, stanął trochę na głowie. Musieliśmy zmienić nasze przyzwyczajenia, dostosować się do nowej rzeczywistości.

Zawód Korepetytora zawsze był, jest i będzie ważny. To osoby, które z pasją dzielą się swoją wiedzą z innymi. Uczycie różne gruoy osób. Wśród nich są osoby, które potrzebują pomocy, ponieważ nie radzą są sobie same z materiałem szkolnym. Osoby, które pragną poszerzać wiedzę, startować w konkursach, czy osiągać znakomite wyniki na egzaminach. Dorośli, których sytuacja zawodowa zmusiła do nauki lub pragną rozwijać swoje zainteresowania i pasje.

Teraz, gdy szkoły i uczelnie wyższe zostały zamknięte z powodu epidemii, nauka przeniosła się do świata wirtualnego i zacisza domowego. Ze względu na bezpieczeństwo musieliśmy ograniczyć nasze kontakty międzyludzkie. Część firm, odgórnymi przepisami, została zamknięta całkowicie, część ograniczyła swoją działalność. Społeczeństwo musiało także zweryfikować swoje potrzeby i preferencje zakupowe. Jak w tym „nowym” świecie odnalazł się uczeń i Korepetytor? Czy profesja Korepetytora również na tym ucierpiała?

Postanowiliśmy to z Wami sprawdzić. Zadaliśmy Wam 14 pytań dotyczących Waszej obecnej sytuacji na rynku, problemów jakie napotkaliście i co się w Waszym życiu zawodowym zmieniło.

W ankiecie udział wzięło 181 osób, z czego 70 % odpowiadających stanowiły kobiety. Czy kobiety są przeważającą grupą wśród korepetytorów? A może jedynie chętniej biorą udział w ankietach?

Nasi ankietowani to w przeważającej części osoby młode w wieku  26 – 35  lat. Ta grupa stanowiła aż 40.9% badanych. Niewiele mniej, bo 38,7% stanowią edukatorzy w wieku 19-25 lat. Jedynie 11,6% osób zaznaczyło przedział wiekowy 36-45 lat.

Jak wyglądała praca przed epidemią?

Przed ogłoszeniem epidemii, prowadzenie zajęć tylko w formie stacjonarnej, zadeklarowało aż 49,7% badanych. To bardzo duży odsetek. Te osoby, aby utrzymać dotychczasowych uczniów, prawdopodobnie musiały w całości przestawić się na zdalny tryb pracy. W formie mieszanej, czyli lekcji online i lekcji u ucznia bądź nauczyciela, pracowało prawie 40% osób. Jedynie 10,5 % korepetytorów udzielało tylko lekcji online.

Jak wygląda praca obecnie?

Po zamknięciu szkół i nałożeniu restrykcji sanitarnych, do wirtualnego świata nauki przeniosły się biznesy różnego rodzaju. W tym korepetytorzy. Na pytanie o aktualnie prowadzone formy nauki, aż 68% ankietowych odpowiedziało, że udziela lekcji wyłącznie w formie online. 26,5% pozostało przy formie mieszanej, czyli połączeniu lekcji tradycyjnych z lekcjami na odległość. Jedynie 10% ankietowanych przyznało, że prowadzi zajęcia tylko i wyłącznie twarzą w twarz z uczniem.

Widać zatem wyraźnie, że również branża korepetytorska przeniosła, a raczej była zmuszona przenieść, swoją działalność do sieci. Czy było to trudne? Zapewne dla niektórych osób, które dotąd nie prowadziły lekcji online, taka zamiana była dużym krokiem. Konieczne było znalezienie odpowiednich narzędzi, za pośrednictwem których można byłoby przeprowadzić zajęcia. Lekcje online, szczególnie w przypadku niektórych przedmiotów, wymagają trochę innego podejścia oraz wykorzystania innych materiałów do nauki. Czy zatem zmiana formy nauczania wpłynęła na liczbę osób, które kontynuowały naukę z korepetytorem? A może w związku z przymusową izolacją ta liczba uległa zwiększeniu?

Kogo uczysz?

W jednym z pytań prosiliśmy o określenie Was, czy aktualna liczba waszych uczniów uległa zmianie. Niestety, aż 60% z Was odpowiedziało, że ich liczba zmalała. Z czego zmniejszyła się istotnie u 31,5% ankietowanych, a 28,2% odnotowało niewielki spadek klientów. Jedynie 15,5% przebadanych zanotowało stabilną sytuację i nie odczuło zmian w ilości osób chętnych na swoje zajęcia. Zaskakujący, ale i pokrzepiający jest fakt, że blisko ¼ z Was może pochwalić się niewielkim, a niektórzy znacznym, przyrostem liczby uczniów. Z czego to może wynikać? Czy zadziałały tu dodatkowo zastosowane formy promocji zajęć? A może część z nas znalazła w końcu czas na rozwijanie swoich pasji? Mamy tylko nadzieję, że przyrost ten nie został spowodowany przez pewną niewydolność szkolnictwa systemowego.

Największą grupę uczniów, wśród osób zapytanych w ankiecie, stanowi młodzież z liceów i techników. Tą grupę uczy aż 74,6% korepetytorów. Dokładnie 10% mniej stanowią uczniowie szkół podstawowych oraz dzieci w wieku przedszkolnym. Kolejnymi dwiema frakcjami, jakie decydują się na dodatkowe zajęcia są studenci (stanowiący 35,9% całości uczniów), a także osoby dorosłe. Te stanowią blisko 40% waszych uczniów. Uważamy, że to całkiem spora grupa. Czyżby faktycznie stan kwarantanny zmotywował osoby dorosłe do rozpoczęcia nauki z przedmiotów, na które wcześniej nie mieli czasu? Całkiem możliwe…

Ile i kiedy uczysz?

Średnia tygodniowa liczba uczniów, wśród aktualne zapytanych, niewiele zmieniła się od zeszłego roku. Ostatnim razem, gdy pytaliśmy Was o to w ankiecie, większość osób wskazywało, że prowadzi stałe zajęcia w tygodniu z trzema do dziewięciu osób.  Zerknijcie proszę na poprzednie wyniki na stronie https://www.e-korepetycje.net/artykuly/kim-jest-korepetytor-wyniki-ankiety i nasz obraz statystycznego korepetytora. Dzisiaj na to pytanie odpowiadacie bardzo podobnie. Największą grupę ankietowanych stanowią osoby, które uczą średnio w tygodniu od dwóch do dziesięciu uczniów. Z czego największy procent stanowią osoby prowadzące lekcje dla 2 do 5 klientów tygodniowo.

Zdecydowana większość z Was, bo aż 69% badanych, udziela lekcji również w weekendy. Dla nieco ponad połowy, bo 54,1% korepetycje nie są głównym źródłem dochodu.

Co jeszcze możesz zrobić?

Wiemy już, że spora część z Was zanotowała mniejsze lub większe spadki w liczbie posiadanych uczniów. Logicznym jest więc, że staraliście się podjąć dodatkowe czynności, które zminimalizują Wasze straty i pozwolą utrzymać obecnych, jak i pozyskać nowych, uczniów. Aż 59% z Was zdecydowało się na rozreklamowanie swoich usług poprzez dodanie wielu różnych ogłoszeń w serwisach z ofertami korepetycji. Inną ze wskazanych metod pozyskania nowego ucznia była oferta zaproponowania dodatkowych bezpłatnych materiałów. Z tej opcji skorzystało niemal 40% badanych. Co bardzo interesujące, prawie ¼ zdecydowała się na obniżenie ceny swoich usług, aby zachęcić ucznia do nauki. Tyle samo osób wybrało zupełnie inną formę działania, bo skorzystanie z dodatkowych, płatnych form reklamy. Pozostała także grupa korepetytorów, stanowiąca 18,2%, która w związku z zaistniałą sytuacją, nie podjęła żadnych dodatkowych działań. W większości grupę tę stanowią osoby, które nie odczuły spadku liczby uczniów, a także przez pandemią prowadziły już zajęcia online.

Czy zatem w związku z pandemią korepetytorzy podjęli inne działania promocyjne?

Prawie połowa z Was nie skorzystała dotąd z innych form promocji swoich zajęć i marki osobistej, poza wymienionymi powyżej. Jednak 35% korepetytorów postanowiło podzielić się z uczniami swoimi materiałami do nauki. Blisko 20% z Was zdecydowało się na poprowadzenie darmowych zajęć dla uczniów, którzy z powodu epidemii, znaleźli się w szczególnej sytuacji finansowej. Niewiele mniej osób, bo prawie 12%, dołączyło do forów, blogów, grup dyskusyjnych, serwisów edukacyjnych, gdzie dzieli się swoją wiedzą jako ekspert w danej dziedzinie.

Ale korepetytorzy, chociaż mogłoby się wydawać, że są dla siebie konkurencją, potrafili się zjednoczyć. Blisko 23% z Was dzieli się swoimi materiałami do nauki online z innymi i podpowiada, jak prowadzić zajęcia online oraz z jakich narzędzi i platform najlepiej korzystać. To wspaniałe, że grupa zawodowa potrafi się jednoczyć i wesprzeć tych, którzy cały dotychczasowy swój system pracy musieli zbudować od nowa.

Online czy stacjonarnie?

Wielokrotnie pisaliśmy już o wadach i zaletach tych dwóch form nauczania. Porównanie obu tych form znajdziecie m.in. w naszym ebooku „Zawód Korepetytor”. Jeżeli jeszcze go nie pobieraliście, to możecie to zrobić na stronie tutaj.

W czym zatem prowadzenie zajęć online jest trudniejsze od tradycyjnej formy nauki?

Nieco ponad 60% z Was wskazuje na brak bezpośredniej relacji z uczniem. Niestety wirtualne spotkania, szczególnie bez użycia kamery, nieco utrudniają, zmieniają, kontakt pomiędzy stronami. Trochę mniej, bo 56% narzeka na sprawy techniczne prowadzenia tego typu zajęć. Najbardziej dokuczliwe są problemy z połączeniami internetowymi, zacinanie, opóźnienia. Nie bez znaczenia pozostają także wymagania sprzętowe. O ile zajęcia stacjonarne można poprowadzić z kartką i ołówkiem, o tyle do lekcji online niezbędny jest sprawny sprzęt obu stron.

Połowa z badanych wspomina o tym, że zajęcia na odległość uniemożliwiają bieżącą pracę ucznia podczas lekcji.  Po części możemy się oczywiście z tym zgodzić. Zdecydowanie łatwiej monitorować postępy, jak również pracę w trakcie lekcji, gdy korepetytor siedzi obok ucznia. Jednak wykorzystanie platform multimedialnych czy testów online robionych na bieżąco z uczniem, powinno nieco ułatwić kontrolowanie samodzielnej pracy.

Innym istotnym czynnikiem, który został wskazany w badaniu, a przeważa na niekorzyść pracy zdalnej, jest konieczność obsługiwania aplikacji i programów do nauki online. Obecnie ten aspekt sprawia problemy ok. 27% badanych osób. Prawie 1/5 osób zauważa także, że problem stanowi regulowanie należności za lekcję. W przypadku takich zajęć jedyną formą zapłaty może być przelew bankowy. Nasuwa się zatem pytanie, czy płatność powinna być regulowana przed czy po zajęciach. Jak to u Was wygląda?

Niezależnie od podanych powyżej powodów, które utrudniają pracę w formie online, 18,2% mówi zdecydowane TAK dla takiej formy zajęć i nie widzi większych trudności w korzystaniu z wirtualnej formy nauczania.

Korepetycje online są łatwiejsze od korepetycji stacjonarnych?

Naszym zdaniem nie można odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Na pewno jest to zupełnie inna forma zajęć, która nie każdemu przypadnie do gustu. I chodzi tu zarówno o korepetytorów, ja i uczniów. Jednak bardzo wyraźnie widać trend zmierzający w kierunku przeniesienia nauki do świata wirtualnego. Ta prawidłowość zauważalna jest już od kilku lat. Zdecydowanie nasiliła się aktualnie, co jest zupełnie zrozumiałe. W czym zatem zajęcia online mają przewagę nad zajęciami stacjonarnymi i jak je ogarnąć? Zanim przejdziecie do dalszej części odpowiedzi ankietowanych i zobaczycie co oni sądzą o lekcjach online, poczytajcie na ten temat parę naszych artykułów w sekcji „Lekcje online”.

W naszym badaniu korepetytorzy podkreślają, że zdalna forma nauki to przede wszystkim brak konieczności dojazdu do ucznia. Tą zaletę wskazało aż 75% badanych. Chyba zgodzicie się z nami, że stanie w korku w opcji dojazdu do domu ucznia i strata cennych minut, to nic przyjemnego. A czas jest cenny.

Na wygodę i komfort miejsca udzielania zajęć stawia 70% ankietowanych. Zajęcia przez aplikacje i komunikatory nie definiują miejsca, w jakim musi znajdować się korepetytor i uczeń. Ważne oczywiście, aby było to w miarę spokojne otoczenie, które nie będzie rozpraszało uczącego i jego kursanta. Ale czy jest to dom, ogródek, plaża, czy las…Nie ma to znaczenia. Ważne, żeby działał Internet ;)

Trochę ponad połowa badanych ceni sobie elastyczną formę pracy. Aż 55% z Was wskazuje, że zajęcia online to większa elastyczność grafiku i dopasowania godzinowego zajęć. Jest to bardzo słuszna uwaga. Odpada przecież czas dojazdu korepetytora do ucznia, czy też na odwrót. W przypadku wyjazdu służbowego, wakacji, jeżeli tylko obie strony chcą nadal współpracować, odległość od siebie nie ma znaczenia. Prawie ¼ docenia także możliwość pracy z większą ilością materiałów edukacyjnych, aniżeli te oferowane w formie offline.

Jedynie 11% ankietowanych doszło do wniosku, że prowadzenie zajęć online nie jest łatwiejsze niż tradycyjne formy nauczania.

A Wy jesteście za formą online czy stacjonarną prowadzenia lekcji?

Na koniec zatem spójrzmy, czy po zakończeniu pandemii, korepetytorzy wybiorą jednak lekcje online czy lekcje stacjonarne?

Te artykuły też mogą Ci się spodobać

Korepetytor, jako pierwszy rewolucjonista systemu edukacji

Współczesny system edukacji nie rozumie, bądź jest obojętny na potrzeby uczniów.

Krótkie lekcje – czy to się opłaca?

Ile trwają lekcje, których udzielasz? 45 minut? 50? A może 60? Mniej więcej godzinne zajęcia wydają się najbardziej logicznym rozwiązaniem. Łatwo jest rozplanować taki przedział czasowy, aby lekcja miała swój logicznym rytm, w którym znajdzie się miejsce i na chwilę luźnej rozmowy, i na powtórkę materiału, i na wprowadzenie nowych informacji. A co z krótszymi zajęciami – np. takimi, które trwałyby 15-30 min? Zanim z góry odrzucisz ten pomysł, zastanów się jeszcze raz. Są sytuacje, w których to może być dobre rozwiązanie.

Dodaj ogłoszenie
Najpopularniejsze artykuły
10 najlepszych aplikacji do nauki języków obcych

Znajomość języka obcego jest praktycznie niezbędna w dzisiejszym świecie. W poniższym tekście przedstawimy Wam 10 aplikacji mobilnych, które umożliwiają naukę różnych języków obcych.

Jakie książki wybrać, aby dobrze przygotować się do matury z matematyki?

Jakie książki wybrać, aby dobrze przygotować się do matury z matematyki? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ na rynku jest bardzo dużo pozycji. Przedstawiamy subiektywną listę od naszego korepetytora.

Matura ustna z angielskiego - 50 przydatnych zwrotów

Zebraliśmy 50 zwrotów z języka angielskiego, które musisz znać przed egzaminem ustnym.

Baza testów
Pobierz darmowe ebooki
i zapisz się na newsletter.
e-book




Sytuacja w edukacji
w czasie pandemii.
e-raport

Dowiedz się więcej o tej publikacji