„Miałam z Panią Pauliną lekcje angielskiego przez ok 3 miesiące. Na początku wszystko było ok, bardzo zależało mi na tych lekcjach, ponieważ język jest dla mnie problematyczny a w maju mam wystąpienie publiczne w języku angielskim. Niestety w lutym kiedy powiedziałam Pani Paulinie, że mój pracodawca podejrzewa u mnie dysleksje, od razu zerwała współpracę, mówiąc, że dla takich osób jest specjalny tryb nauczania. Co z tego, że żadna dysleksja nie została zdiagnozowana, tylko problematyczne dla niej było to, że nauka języka sprawiała mi wiele trudności i musiała coś powtarzać kilka razy :) Gdybym jej nie powiedziała o tym, że mój szef rzucił takie podejrzenie, obstawiam, że lekcje trwałyby do dziś, ale pojawił się dobry powód do zerwania współpracy. Po tych słowach powiedziałam, że nie chcę już odbywać tej ostatniej lekcji, ponieważ wiedziałam, że będzie to zrobione na siłę i poprosiłam o zwrot pieniędzy za tą lekcję. Niestety, pieniędzy nie odzyskałam, bo "za późno lekcja została odwołana", co z tego, że Pani Paulina przy zrywaniu współpracy powiedziała "zróbmy jeszcze tą ostatnią lekcje bo mi zapłaciłaś", bardzo miłe słowa :) Moja nowa korepetytorka również przyznała, że było to zachowanie bardzo słabe w moim kierunku a lekcje z nią wyglądają zupełnie inaczej. Może to zależy od nastawienia, czy komuś na tym zależy a nie robieniu czegoś z przymusu ;) Nie polecam.”
— Gabriela · ponad rok temuCzytaj całość