„Pewnego dnia wpadłem na pomysł, aby nauczyć się grać na saksofonie (a wcześniej nie miałem z muzyka nic do czynienia). Na Święta, kolędę jakąś. Trafiłem na Profesora. Piszę z dużej litery, bo to prawdziwy Profesor, Nauczyciel. Do nauki podchodzi fachowo, porządnie, bez "skrótów". Ma opracowane własne metody nauki i pedagogicznie "chwyty". Potrafi uprzyjemnić zajęcia śmieszną anegdotą, umiejętnie zmotywować, zachęcić, ale też czasami, gdy trzeba skarcić (z wyczuciem :-). Myślę, że do każdego ucznia znajdzie "klucz". W dwa miesiące nauczył mnie grać na saksofonie, a nie tylko go "obsługiwać". Z nut! Bo nauczył mnie nie tylko zagrać, ale także czytać nuty (w podstawowym zakresie oczywiście), orientować się w budowie utworu i w ogóle zrozumieć, o co chodzi z tą muzyką. Super gość! Od razu zapisałem do Profesora córkę, choć to wokalistka...”
— Bartłomiej · ponad rok temuCzytaj całość