Odrabianie lekcji za ucznia

Pomoc w nauce i odrabianie zadań domowych to codzienność chyba w każdym domu, gdzie jest obecne dziecko w wieku szkolnym. W polskim systemie edukacji nadal funkcjonują prace domowe, które uczeń musi wykonać na następny dzień. Czasem mamy wrażenie, że uczeń, szczególnie ten młodszy, siedzi wręcz godzinami nad zadaniem. W praktyce jednak nie skupia się na rzeczy właściwej, a szuka tylko pretekstu do zajęcia  się czymkolwiek innym. Na początku swej edukacyjnej ścieżki wymaga on wsparcia osób starszych podczas wykonywania szkolnych obowiązków. Szkoła jest czymś nowym, dlatego też obowiązek nauki w domu, pisania, czytania, jest rzeczą nową, która na stałe musi zagościć w dziennym harmonogramie dnia. Tu ważną rolę odgrywają rodzice, którzy powinni ustalić jasne zasady odrabiania prac domowych, zapewnić do tego warunki. Świetnie, jeżeli zajęcie to będzie miało ustaloną stałą porę w ciągu dnia.

odrabianie lekcji

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy w natłoku innych obowiązków, przy zmęczeniu rodziców, dziecka, praca domowa nie jest wykonywana osobiście przez ucznia, ale przez osoby trzecie. Szczególnie, gdy dziecko siedzi nad zeszytem kolejną godzinę lub nie daje się zagonić do odrabiania lekcji. Na prośby i groźby słychać tylko w odpowiedzi „Zaraz, nie chce mi się, nic nie ma zadane, nie umiem, szkoła jest głupia, pomóóóż mi to zrobić”. Czasem tymi „pomocnikami” są rodzice, rodzeństwo, czasem korepetytor. Należy jednak zadać sobie podstawowe pytanie: Czy takie „pomaganie” ma sens?

Odrabiając pracę domową za ucznia zyskujemy pewność, że zadanie domowe odrobione jest poprawnie, na czas i dziecko nie otrzyma jedynki za jej brak. Czasami dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, gdy pomoc nie polega na podaniu uczniowi gotowego rozwiązania do przepisania, ale wręcz na własnoręcznym napisaniu zadań np. przez rodzica. Czy nauczyciel o tym wie? Oczywiście. Trudno, żeby nie rozpoznał pisma osoby trzeciej porównując je choćby z zapiskami ucznia z lekcji. Czasem w takiej sytuacji interweniuje, zaprasza rodziców na rozmowę, tłumaczy. Czasem pozostaje obojętny lub bezsilny na takie zachowanie. Takim jednak zachowaniem największą krzywdę robimy swojemu dziecku. Ktoś może powiedzieć, że przecież raz na jakiś czas można, a dziecko jest przeciążone nauką, zajęciami śpiewu, piłki nożnej czy języka obcego. Sami pracujemy, więc nie mamy całego dnia na przypilnowanie pociechy z lekcjami. Poza tym zatrudniamy korepetytora, płacimy mu, więc powinien ucznia w tym wyręczać. Gdzie tu logika? Całkowity brak niestety. Jeżeli dziecko nie ma czasu na odrabianie pracy domowej, bo ma dużo zajęć pozaszkolnych, może warto przemyśleć, czy na nie wszystkie musi chodzić? Może warto zajęcia baletu odłożyć na kolejny rok, gdy będzie już bardziej biegłe w robieniu zadań domowych i nie będą one zajmowały tyle czasu. Nie mamy czasu na pilnowanie przy lekcjach, bo sami pracujemy? Zastanówmy się, czy dziecko nie może odrobić, przynajmniej części, pracy domowej na świetlicy. W programie świetlicy najczęściej funkcjonuje tzw. czas pracy cichej przeznaczony właśnie na robienie lekcji. A co może się stać, gdy będziemy dziecko wyręczali w pracach domowych?

Po pierwsze, nie nauczy się ono systematyczności w odrabianiu lekcji. Nie powtórzy i nie utrwali w ten sposób przerobionego materiału w szkole. Zostanie utwierdzone w tym, że zadania domowe są zbędne i nie ma potrzeby na ich wykonywanie. Będzie przekonane, że zawsze znajdzie się ktoś, kto za nie to zrobi. Tym samym utrwali się nawyk marudzenia, przeciągania tego w czasie, aby w efekcie zmusić kogoś z rodziny, do zrobienia zadań za niego. A nie oszukujmy się, w końcu będzie musiało nauczyć się uczyć, robić zadania pisemne, pisać wypracowania. To będzie ciągnęło się za nim do końca edukacji, nie tylko szkolnej, ale również na studiach. I kto wtedy pomoże? Odrabianie lekcji za dziecko i proszę nie mylić tego z pomaganiem dziecku w lekcjach, to najgorsza krzywda jaką my, dorośli, możemy zrobić. Starajmy się zatem, aby wdrażać je w obowiązki szkolne, również w domu, wyznaczyć stałe pory nauki i zapewnić odpowiednie miejsce i atmosferę do nauki. Jedne dzieci dostosują się bardzo szybko, innym zajmie to znacznie więcej czasu. Jeżeli dziecko potrzebuje asystenta, który będzie obecny podczas robienia zadań domowych, zerknie do zeszytu, wytłumaczy treść zadania, starajmy się znaleźć na to czas.

A teraz ręka do góry, kto nigdy nie zrobił przynajmniej rysunku na plastykę za swoją pociechę ;) ?

eduprasowka-kwiecien-blog

Te artykuły też mogą Ci się spodobać

Jak zachować się we Włoszech, żeby nie popełnić faux pas?

Jak zachować się we Włoszech, żeby nie popełnić faux pas?

Bel Paese, czyli piękna Italia, to częsty cel podróży polskich turystów i nie tylko - wyjeżdżamy tam też na przykład na studia i do pracy.

11 kroków do perfekcyjnego opisu profilowego

11 kroków do perfekcyjnego opisu profilowego

Nieubłaganie zbliża się rok szkolny, a tym samym sezon na udzielanie korepetycji. Warto więc sprawdzić, czy profil na e-korepetycje.net jest uzupełniony prawidłowo. Jak to zrobić? Podpowiadamy w tym artykule.

Dodaj ogłoszenie
KATEGORIE WPISÓW
Najpopularniejsze artykuły
Jak wybrać liceum po 8 klasie? Punkty, rankingi i strategie [2026]

Jak liczyć punkty rekrutacyjne, gdzie znaleźć progi i jak wybrać szkołę po e8? Kompletny przewodnik dla ósmoklasistów i rodziców.

Autyzm to po prostu inne okablowanie w mózgu

Autyzm z bliska – psycholożki z Olsztyna o diagnozie, potrzebach dzieci i tym, czego szukają w nauczycielu.

Reforma edukacji Kompas Jutra: harmonogram zmian i aktualizacje 2026

Sprawdź założenia reformy, harmonogram zmian, konsultacje, nowe podstawy programowe. Artykuł regularnie aktualizowany.

Baza testów
eduprasowka-kwiecien-sidebar