Gry i zabawy na świeżym powietrzu

podchody

Ruch dla dziecka jest niezwykle ważny. Oprócz rozwoju koordynacji i sprawności fizycznej, podczas zabaw z rówieśnikami uczy się ono również współpracy w grupie, rywalizacji, radzenia sobie z porażką, poznaje smak wygranej. Wcale nie tak dawno temu dzieci spędzały całe dnie na podwórku, a posiłek w domu, czy odrobienie lekcji był tylko chwilową przerwą w zabawie i przykrą koniecznością udania się do domu. Dzisiaj niestety jest zupełnie odwrotnie. Nawarstwienie się obowiązków szkolnych, niekończąca się lista zajęć dodatkowych oraz coraz mniejsza ilość miejsc bezpiecznych do zabawy sprawia, że dzieci większość czasu spędzają w domu. Podstawą rozrywki stał się komputer, tablet lub konsola, a spotkanie z rówieśnikami odbywa się w świecie wirtualnym. Taki stan rzeczy można nieco usprawiedliwić. Znikają tereny zielone z miasta, coraz więcej jest samochodów i innych zagrożeń, przed którymi rodzice starają się chronić dziecko. Zmienił się również schemat pracy rodziców, którzy pracując często do godz. 16-17 nie mają możliwości „dopilnowania” swoich pociech, jeżeli te chciałyby bawić się na zewnątrz. Nie oznacza to jednak, że należy rezygnować z zabaw ruchowych na świeżym powietrzu. Bawić można się z dzieckiem o każdej porze roku, praktycznie przy każdej pogodzie. Również dzieci mogą samodzielnie bawić się ze sobą. Tylko dziś jakoś trudniej o pomysły na zabawy, a przecież jest ich tak wiele…Oto pomysły, a może przypomnienie, świetnych zabaw dla dzieci.

„Palant”, czyli zostań bejsbolistą

Do gry potrzebny jest spory kawałek trawnika, a dokoła nie powinny znajdować się budynki i samochody, ponieważ grozi to ewentualnym uszkodzeniem. Zasady gry są w sumie dowolne, do ustalenia przez dzieci. Podstawą jest podział  na dwie drużyny. Do gry będzie potrzebny kij bejsbolowy oraz piłka (może być od tenisa). Do tego należy zbudować cztery bazy, gdzie każda z nich będzie narożnikiem kwadratu. Bazy można zrobić ze wszystkiego, położyć plecak, kurtkę, bluzę, cokolwiek. Jedna osoba z drużyny „narzuca” piłkę, osoba z drużyny przeciwnej – pałkarz musi ją odbić. W drugiej wersji pałkarz podrzuca sobie sam piłkę, w którą musi uderzyć. Piłka musi przelecieć przez wyznaczoną linię. Po odbiciu pałkarz jak najszybciej musi obiec wszystkie bazy. W tym czasie pozostałe dzieci z drużyny przeciwnej mają za zadanie złapać piłkę i dotknąć ją (można rzucić w zawodnika) biegnącego zawodnika. Jeżeli stanie on na bazie to jest bezpieczny. Wtedy do odbijania podchodzi kolejny zawodnik. Punkt drużyna zdobywa w momencie, gdy jej zawodnik obiegnie wszystkie bazy dokoła. Jak gra wygląda w praktyce obejrzyjcie filmik.

Gra w „gumę”

Retro gry wracają do łask. Wśród nich znajduje się znana wszystkim (w większości dziewczynkom) gra w gumę. Gra nie wymaga specjalnie dużo miejsca, może to być kawałek chodnika, trawnika, placu. Na nogach dwóch osób zaczepiona jest guma do grania, trzecia osoba skacze. Do pokonania są różne wysokości tzw. kosteczki, kolanka, uda, pas, paszki, czasem i szyja. Na wyższych poziomach zaczepienia gumy skaczący nie naskakuje już na gumę stopami, ale w odpowiedni sposób przeplata ją pod swoich pachami lub dłońmi. Szczególną zaletą gry jest brak specjalnego sprzętu. Grać można już w pojedynkę zaczepiając gumę np. nogi krzesła. Jeżeli chcecie zobaczyć jak się gra w gumę w wersji „od 0 do 10” to obejrzyjcie koniecznie filmik "Jak skakać w gumę od 0 do 10".

Podchody

Jedna ze starszych gier zespołowych, w której zbytnio nie trzeba tłumaczyć zasad. Dzieci dzielą się na 2 drużyny. Pierwsza jest drużyną uciekającą, a druga goniącą. Drużyna uciekająca wyrusza kilka minut wcześniej zostawiając za sobą wskazówki podpowiadające, w którą stronę się udała. Wskazówką mogą być strzałki namalowane na ziemi, zawieszona chustka czy szarfa na gałęzi oraz ukryte karteczki z podpowiedziami i zagadkami. Oczywiście można próbować zmylić przeciwnika, czyli umieścić wskazówki w dwóch różnych miejscach, z czego jedna z nich będzie prowadziła „w krzaki”, czyli będzie ślepym zaułkiem. Jest to typowa gra terenowa, dlatego do przeprowadzenia tej zabawy najlepszy jest park lub las. Nie oznacza to, że nie można w podchody bawić się w mieście. Oznaczenia można zostawiać również na chodnikach (nie polecamy jednak malowania kredą po chodniku, różne jest podejście zarządców do tego typu działań). Strzałki, czyli wskazówki, można jednak ułożyć z patyków.

Ciuciubabka

Kolejna z gier, w którą bawiły się jeszcze nasze babcie. Jedna osoba ma zawiązane oczy, reszta dzieci ucieka przed nią. Oczywiście „ciuciubabkę” po zawiązaniu jej oczu należy zakręcić, aby straciła orientację w terenie. Zadaniem ciuciubabki jest złapanie wszystkich uczestników. Dodatkowo grę można utrudnić ustalając, że osoba łapiąca musi zgadnąć kogo złapała.

Mamo, mamo, ile kroków do Ciebie?

To gra, która nie wymaga ani przyrządów, ani specjalnego miejsca. Jedna z osób jest mamą, która stoi tyłem do pozostałych uczestników zabawy. Reszta dzieci ustawia się w jednej linii. Dzieci chóralnie pytają „Mamo, mamo,  ile kroków do Ciebie?”. Osoba będąca mamą podaje im odległość, o jaką mogą się do niej zbliżyć. Dystansu nie podaje się jednak w metrach, a np. w tip-topkach, czyli stopkach (ustawienie stopy za stopą). Wiadomo, każde dziecko ma inny rozmiar buta, to też pokona inną odległość. Określenia odległości do pokonania wyznaczane przez mamę pozostają do ustalenia przez dzieci. Mogą to być standardowe kroki, skoki kangurze (czyli obunóż), skoki na jednej nodze. Wygrywa ta osoba, która jako pierwsza dojdzie do „mamy”.

Raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy.

Zabawa na dowolną liczbę dzieci, znana chyba wszystkim. Jedna osoba jest Babą Jagą, a pozostali muszą do niej dobiec z pewnej odległości. W momencie, gdy Baba Jaga odlicza do trzech, dzieci biegną. Gdy jednak padnie słowo „Baba Jaga patrzy” należy zatrzymać się i zastygnąć w bezruchu. Baba Jaga podchodzi do każdego i sprawdza, czy nikt się nie porusza. Jeżeli dziecko drgnie, musi wrócić na linię startu i zacząć swój bieg od początku. Całość odliczania i odwracania się trwa do momentu, aż jedno z dzieci dobiegnie do Baby Jagi.

Poszukiwacze zaginionego skarbu

To świetna zabawa dla rodziców z dziećmi. Można przeprowadzić ją na dowolnym terenie. Gra wymaga wcześniejszego przygotowania zagadek, wskazówek przez rodziców. Oczywiście na końcu musi zostać ukryty skarb. Skarbem może być dowolna rzecz. Na kartce można narysować mapę, według której dzieci muszą podążać, aby znaleźć skarb. Zabawę można utrudni, stawiając na drodze przeszkody i zadania do wykonania. Dla młodszych dzieci zadaniem może być zrobienie 5 przysiadów, aby mógł dalej udać się w podróż na poszukiwanie zaginionego skarbu. Dla starszych można przygotować łamigłówki do rozwiązania lub trudniejsze zadania sprawnościowe. Na końcu drogi poszukiwań koniecznie musi znaleźć się skarb.

Ilość i rodzaj zabaw, w które mogą bawić się same dzieci lub dzieci z rodzicami jest nieograniczona i zależy tylko od wyobraźni. Berek, dwa ognie, chowany, gra w piłkę nożną, to nadal najczęściej wybierane gry. Coraz więcej można jednak spotkać rodziców, którzy pokazują swoim dzieciom zabawy z ich dzieciństwa. Na chodniku lub na piasku można znaleźć namalowane klasy. W sklepach pojawiły się do kupienia „zośki” do podrzucania. Do łask wróciło jo-jo, oczywiście w bardziej kolorowej, świecącej i grającej formie, niż lata temu. W przedszkolach panie nadal bawią się z dziećmi w „Chodzi lisek koło drogi” i „Stary niedźwiedź mocno śpi”. Czasem można spotkać dzieci wracające ze szkoły, które bawią się w „linia parzy”. Zabawa polega na tym, aby nie stawać na łączeniach płytek chodnikowych lub nie stawać na popękanych płytach. Niestety w tą grę można pograć już coraz rzadziej. Albo większość płyt jest popękana, albo wymieniane są na kostkę brukową. Niezależnie od miejsca zamieszkania, ilości terenów zielonych i ilości dzieci na podwórku, zawsze można wymyślić jakąś zabawę. Może być to jedna z tych znanych, albo całkiem nowa, na własnych zasadach. Najważniejsze, aby dzieci, ale i dorośli też, jak najwięcej czasu spędzali na świeżym powietrzu, w ruchu.


Autor: Magdalena Florczyk - zawodowo specjalista od Social Media i kontaktów z klientem w firmie Wake App. Z wykształcenia ekonomista i niedoszły technolog żywności. Prywatnie, mama 9-latka, zafascynowana psychologią marketingu oraz zgłębiająca techniki efektywnego uczenia się, szczególnie potrzebne w nauce z dziećmi.

Te artykuły też mogą Ci się spodobać

Jak znaleźć świetnego nauczyciela

Koniec roku to czas postanowień i tworzenia planów na nowy nadchodzący rok. Zobaczcie, czym się kierować przy poszukiwaniu najlepszego korepetytora.

Jak usprawnić pracę mózgu za pomocą odpowiedniego odżywiania się u dorosłych?

„Jadło określa świadomość”. To prawda, którą każdy powinien sobie uświadomić. Nie tylko syropy, tabletki czy maści są lekarstwami na różne dolegliwości, ale jedzenie też może stanowić remedium na różne bolączki. Co jeść, by efektywniej myśleć, szybciej kojarzyć fakty i pobudzić logiczne koncypowanie?

Dodaj ogłoszenie
Najpopularniejsze artykuły
10 najlepszych aplikacji do nauki języków obcych

Znajomość języka obcego jest praktycznie niezbędna w dzisiejszym świecie. W poniższym tekście przedstawimy Wam 10 aplikacji mobilnych, które umożliwiają naukę różnych języków obcych.

Jakie książki wybrać, aby dobrze przygotować się do matury z matematyki?

Jakie książki wybrać, aby dobrze przygotować się do matury z matematyki? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ na rynku jest bardzo dużo pozycji. Przedstawiamy subiektywną listę od naszego korepetytora.

Matura ustna z angielskiego - 50 przydatnych zwrotów

Zebraliśmy 50 zwrotów z języka angielskiego, które musisz znać przed egzaminem ustnym.

Baza testów
Pobierz darmowy e-book
i zapisz się na newsletter.
e-book
Pobierz darmowy e-book
i zapisz się na newsletter.
E-book Zawód: Korepetytor

Dowiedz się więcej o tej publikacji