
Marc Mavambu-Nstiama
Aktywny 14 dni temuO mnie
Native speaker języka angielskiego – 15 lat doświadczenia w nauczaniu Polaków | Warszawa / online.
Cześć, mam na imię Marc. Jestem native speakerem języka angielskiego i od około 15 lat uczę angielskiego w Polsce. Przez ten czas pracowałem właściwie wyłącznie z polskimi uczniami – z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, zarówno w szkołach, szkołach językowych, jak i na zajęciach indywidualnych.
Piszę o tym, ponieważ dla mnie jest to bardzo ważna część mojego doświadczenia. Bycie native speakerem oczywiście daje uczniowi możliwość regularnego kontaktu z naturalnym językiem, prawidłową wymową i sposobem mówienia, którego nie zawsze można nauczyć się z podręcznika. Ale po tylu latach pracy w Polsce wiem też, że samo bycie native speakerem nie wystarcza, żeby dobrze uczyć.
Trzeba również rozumieć swojego ucznia.
Przez lata zauważyłem, że wiele problemów powtarza się u polskich uczniów niezależnie od wieku. Często spotykam osoby, które przez wiele lat uczyły się gramatyki, mają całkiem duży zasób słownictwa, rozumieją filmy albo teksty po angielsku, a mimo tego podczas zwykłej rozmowy nagle się blokują.
Uczeń wie, co chce powiedzieć, ale najpierw układa zdanie po polsku, potem próbuje je przetłumaczyć na angielski, zastanawia się nad czasem, słownictwem i poprawnością – i zanim zdąży odpowiedzieć, rozmowa już poszła dalej.
To właśnie nad takimi rzeczami bardzo lubię pracować.
Chcę, żeby uczeń nie tylko znał język angielski, ale przede wszystkim potrafił z niego korzystać. Chcę, żeby z czasem coraz mniej tłumaczył sobie wszystko w głowie i coraz częściej po prostu mówił.
Nie oznacza to oczywiście, że gramatyka nie jest ważna. Jest ważna. Tylko staram się uczyć jej w taki sposób, żeby uczeń rozumiał, po co jej używa i jak wykorzystać ją w prawdziwej rozmowie.
Podobnie podchodzę do błędów. Jeżeli uczeń popełnia błąd, nie interesuje mnie tylko powiedzenie: „To jest źle”. Staram się zrozumieć, skąd ten błąd się bierze.
Po 15 latach pracy z Polakami bardzo często potrafię od razu zauważyć, że dane zdanie zostało zbudowane według polskiej logiki. Po polsku brzmi ono zupełnie naturalnie, ale po angielsku powiedzielibyśmy to inaczej.
Ponieważ mówię również po polsku, mogę w takich sytuacjach bardzo dokładnie pokazać uczniowi różnicę między dwoma językami. Nie po to, żeby prowadzić całe zajęcia po polsku – wręcz przeciwnie, zależy mi na jak największym kontakcie z angielskim – ale czasami krótkie porównanie obu języków pozwala zrozumieć w kilka minut coś, z czym uczeń zmagał się przez lata.
Dużo uwagi poświęcam również naturalnemu mówieniu i wymowie. Nie chodzi mi o to, żeby każdy uczeń próbował na siłę brzmieć jak Brytyjczyk czy Amerykanin. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby mówił jasno, swobodnie, poprawnie i żeby dobrze rozumiał naturalny angielski używany przez innych ludzi.
- Dzieci i młodzież
Dużą część mojej pracy zawodowej stanowi nauczanie dzieci i młodzieży. Przez wiele lat pracowałem jako nauczyciel i native speaker w warszawskich szkołach oraz szkołach językowych.
W przypadku dzieci bardzo zależy mi na tym, żeby angielski nie kojarzył się wyłącznie z kolejną szkolną lekcją, podręcznikiem i wykonywaniem ćwiczeń.
Dziecko powinno przede wszystkim używać języka.
Oczywiście pomagam również w materiale szkolnym, gramatyce, czytaniu, słownictwie czy przygotowaniu do sprawdzianów. Jeżeli jednak widzę, że uczeń dobrze radzi sobie z zadaniami, ale praktycznie nie mówi po angielsku, staram się stopniowo zwiększać ilość prawdziwej komunikacji.
Bardzo często dzieci wiedzą znacznie więcej, niż są w stanie powiedzieć. W takiej sytuacji trzeba stworzyć im warunki, w których przestaną bać się popełniania błędów.
Nie chcę, żeby dziecko podczas każdej odpowiedzi zastanawiało się: „Czy na pewno mówię dobrze?”. Najpierw chcę, żeby zaczęło mówić. Później razem pracujemy nad tym, żeby mówiło coraz lepiej.
Każde dziecko jest też inne. Jedno potrzebuje więcej rozmowy, drugie więcej struktury, inne ma zaległości szkolne, a jeszcze inne świetnie radzi sobie w szkole, ale brakuje mu kontaktu z naturalnym angielskim.
Dlatego nie lubię prowadzić wszystkich uczniów według identycznego schematu.
- Egzaminy i nauka szkolna
W swojej dotychczasowej pracy przygotowywałem uczniów między innymi do egzaminu ósmoklasisty, FCE oraz TOEFL. Prowadziłem również testy diagnostyczne, dzięki którym można dokładniej zobaczyć, gdzie uczeń rzeczywiście ma problem.
W przygotowaniu do egzaminu staram się najpierw ustalić, dlaczego uczeń traci punkty.
Czasami problemem jest gramatyka. Innym razem słownictwo, czytanie ze zrozumieniem albo pisanie. Bywa też tak, że uczeń zna materiał, ale nie rozumie dobrze konstrukcji zadań albo źle zarządza czasem podczas egzaminu.
Nie zawsze rozwiązaniem jest więc wykonywanie kolejnych dziesięciu arkuszy.
Najpierw trzeba znaleźć problem. Dopiero później można naprawdę skutecznie nad nim pracować.
- Dorośli i osoby, które chcą po prostu zacząć mówić
Bardzo chętnie pracuję również z dorosłymi.
Szczególnie z osobami, które mówią mi na początku: „Wszystko rozumiem, ale nie potrafię mówić”.
To naprawdę bardzo częsta sytuacja i nie oznacza, że ktoś „nie ma talentu do języków”. Najczęściej oznacza po prostu, że przez wiele lat uczeń miał dużo kontaktu z angielskim pasywnie, ale za mało okazji, żeby samemu spontanicznie z niego korzystać.
Na takich zajęciach dużo rozmawiamy.
Oczywiście poprawiam błędy, ale nie chcę zatrzymywać ucznia po każdym zdaniu. Jeśli będę przerywał co pięć sekund, uczeń bardzo szybko zacznie analizować każde słowo i przestanie mówić swobodnie.
Wolę pozwolić rozmowie płynąć, obserwować powtarzające się problemy, a następnie spokojnie nad nimi pracować.
Z czasem celem jest dojście do momentu, w którym uczeń przestaje myśleć: „Jak powiedzieć to po angielsku?” i po prostu zaczyna odpowiadać.
- Business English i angielski do pracy
Mam również doświadczenie z angielskim biznesowym i przygotowywaniem materiałów dla osób potrzebujących języka podczas wyjazdów służbowych do krajów anglojęzycznych.
Tutaj także najbardziej interesuje mnie praktyczna strona języka.
Jeżeli potrzebujesz angielskiego w pracy, możemy przygotowywać się do spotkań, prezentacji, rozmów telefonicznych, wideokonferencji, podróży służbowych czy kontaktu z klientami i współpracownikami z zagranicy.
Nie zależy mi jednak na tym, żeby uczeń nauczył się na pamięć dużej liczby „biznesowych” zwrotów, których później nigdy nie użyje.
Wolę pracować na sytuacjach, które rzeczywiście pojawiają się w jego pracy.
Jeżeli masz za tydzień prezentację, możemy przećwiczyć prezentację. Jeżeli problemem są spotkania z zagranicznymi klientami, możemy symulować takie spotkania. Jeżeli najtrudniejszy jest small talk przed spotkaniem, możemy ćwiczyć właśnie to.
Lekcja powinna odpowiadać temu, czego uczeń naprawdę potrzebuje.
- Jak wyglądają moje zajęcia?
Nie mam jednego gotowego programu, który stosuję identycznie z każdym uczniem.
Najpierw chcę poznać osobę, z którą będę pracował.
Chcę wiedzieć, jaki ma poziom, czego potrzebuje, co przychodzi jej łatwo, co sprawia trudność i przede wszystkim – po co właściwie uczy się angielskiego.
Inaczej będę prowadził zajęcia z dzieckiem, które ma problemy w szkole. Inaczej z ósmoklasistą przygotowującym się do egzaminu. Inaczej z dorosłym, który potrzebuje angielskiego do pracy. Jeszcze inaczej z osobą na poziomie B2 czy C1, która zna już język całkiem dobrze, ale chce mówić bardziej naturalnie.
Pierwsze spotkania pozwalają mi zobaczyć, nad czym rzeczywiście warto pracować. Potem możemy ustalić konkretny kierunek nauki.
Po wielu latach nauczania nadal uważam, że najlepsze zajęcia to takie, po których uczeń czuje, że zrobił coś praktycznego – coś zrozumiał, czegoś się nauczył albo potrafi powiedzieć coś, czego wcześniej nie potrafił.
Nie interesuje mnie prowadzenie lekcji tylko po to, żeby „przerobić kolejną stronę”.
- Dla kogo są moje zajęcia?
Zapraszam dzieci, młodzież oraz dorosłych. Mogę pomóc zarówno osobom potrzebującym wsparcia szkolnego lub przygotowania do egzaminu, jak również tym, które chcą poprawić rozmowę, wymowę, gramatykę, Business English albo po prostu odzyskać pewność siebie podczas używania języka.
Prowadzę zajęcia w Warszawie oraz online.
Jeśli szukasz nauczyciela dla swojego dziecka, możesz napisać mi kilka słów o jego wieku, obecnym poziomie, ewentualnych trudnościach i o tym, czego oczekujesz od zajęć.
Jeżeli szukasz nauczyciela dla siebie, napisz, do czego potrzebujesz angielskiego i co obecnie sprawia Ci największą trudność.
Na tej podstawie mogę powiedzieć, jak widziałbym naszą wspólną pracę.
Po 15 latach nauczania polskich uczniów wiem, że nie ma jednej metody, która działa na wszystkich.
Jest natomiast jedna rzecz, na której zależy mi niezależnie od tego, kogo uczę: żeby angielski z czasem przestał być dla ucznia tylko przedmiotem, którego się uczy, a stał się językiem, którego naprawdę potrafi używać.
Prezentacja wideo
YouTube · Marc Mavambu-Nstiama
Udzielam korepetycji
Wykształcenie
Kursy i szkolenia
Nie dodano
Doświadczenie
Opinie
Ten korepetytor nie ma jeszcze opinii.