Opis ogłoszenia
Oferuję Wam dość nietypowe korepetycje. Dzisiaj się na to mówi także "tutoring". Jak go zwał tak go zwał. Chodzi o to, żeby Was wspomóc w edukcji pociechy na poziomie szkoły podstawowej. Z jakiego przedmiotu? A z jakiego chcecie. Matma - zamiast ślęczeć nad ksiązką i katować suche przykłady, zmierzmy ile trzeba farby do pomalowania ścian albo policzmy ile nutelli zmieści w niecce basenu olimpijskiego. Kto powiedział, że matma to tylko krew, pot i łzy?Polski - jakoś przebrniemy przez te "Syzyfowe Prace" czy inne toporne tomiszcza. Pośmiejemy się trochę ze Słowackiego, spróbujemy skumać co ten Stachura czy inny Kochanowski sobie roił pod czaszką. Nauczymy się "lać wodę" na rozprawkach, ale tak, żeby to była nasza woda. Nasze myśli i słowa. Historia - wyobrażacie sobie jak się gna po Dzikich Polach z szablą w ręce i rozwianym wąsem? Wiecie co by było z piramidami gdyby Solidarność powstała w starożytnym Egipcie? Historię trzeba umieć sprzedać, żeby chociaż kilka cyferek zaposało się w pamięci! Angielski - znam od groma ludzi, którzy po dwunastu latach nauki angielskiego nie potrafili z siebie wydusić porządnego zdania na lotnisku. Może więc pogadajmy. Posłuchajmy jakiejś piosenki, zobaczmy fragment filmu. Co oni tam gadają? Co to za akcent? Jaki czas? Neurodydktyka to podstawa. Dziecko zapamieta jedynie to co może mu się przydać. Reszta i tak wyparuje z mózgownicy. Więc czy trzeba go cisnąć na siłę, żeby tylko zdało? A może by tak udowodnić dziecku, że mu się to wiedza po prostu przyda? Niech pójdzie w świat mądrzjsze, a nie otumanione nadmiarem nieistotnych faktów. Spróbujmy, a nuż zaskoczy!Jako swoje referencje podam mojego syna, który w zerówce biegle czyta, pisze i zasuwa z tabliczką mnożenia oraz z działaniami w słupkach. Wie np. komu natłukliśmy w Bitwie Warszawskiej i wie też dlaczego. Usługi swoje oferuję na terenie Tychów ;)
Dostępność
Zakres lekcji
Miejsce lekcji
Napisz do użytkownika
Ostatnie opinie
Użytkownik nie otrzymał jeszcze żadnej opinii.


Wyślij wiadomość