Serwis ogłoszeniowy e-korepetycje.net

Ostatnie wpisy

Zajęcia po szkole i pracy – cz. 2

Przedstawiamy drugą część artykułu dotyczące aktywności, jakie można wybrać po szkole lub pracy, aby utrzymać zdrowie i dobrą kondycję. Będzie mowa o takich dyscyplinach jak tenis ziemny, taniec, jazda konna, aikido i jazda na deskorolce. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem.

Czytaj dalej »

Zajęcia po szkole i pracy – cz. 1

Nie samą pracą czy szkołą żyje człowiek i dlatego po wypełnieniu obowiązków warto rozwijać mięśnie i szlifować formę. Nie chodzi tutaj o przekwalifikowanie się na zawód sportowca, ale o naładowanie się pozytywną energią, wzmocnienie organizmu, uczenie się wytrwałości i pokory. W jakich zajęciach można brać udział po szkole lub pracy? Oto kilka naszych propozycji.

Czytaj dalej »

Praca zawodowa a czas na naukę z dziećmi [wywiad]

Nauka dzieci to nie tylko ich praca na lekcjach, w szkole, ale również dodatkowa nauka w domowym zaciszu. Oprócz przyswojenia przerobionego materiału szkolnego, dzieci muszą dodatkowo odrobić pisemne prace domowe, a także nauczyć się na pamięć wiersza lub piosenki. Czy pracującym rodzicom udaje znaleźć się jeszcze czas i siłę na odrabianie z dzieckiem lekcji?

Czytaj dalej »
Marketing internetowy dla edukacji
Baza testów
Akcja pomagam nie szkodzę

Zdrowe odżywianie w szkole i w domu

Artykułów na temat zdrowego żywienia dzieci i młodzieży, ale także osób dorosłych jest bardzo dużo. Można je z łatwością znaleźć w książkach, magazynach oraz oczywiście w sieci. Ten artykuł, mamy nadzieję, nie będzie kolejnym nudnym wykładem na temat tego co jeść, aby żyć zdrowo. Każdy już wie, że najlepiej aby w ciągu dnia zjeść 5 posiłków. Większość z Was, mniej lub bardziej wie, jak wygląda piramida żywieniowa człowieka. Dla tych, którzy mają jeszcze wątpliwości, poniżej krótkie przypomnienie:

piramida żywienia

W skrócie wygląda to tak. Podstawę codziennej diety powinny stanowić owoce i warzywa oraz odpowiednia ilość płynów, w tym wody, zup i niesłodzonej herbaty lub soków. Tej grupy produktów nie można przedawkować. Owoc lub warzywo powinno być dodane do każdego posiłku. Oczywiście mówiąc o owocach częściowo wykluczamy stąd owoce suszone i kandyzowane. Dlaczego częściowo? Suszona śliwka, morela czy figa, w ilości kilku sztuk dziennie będzie działała korzystanie na organizm. Dostarczy nieco składników odżywczych i mineralnych. Nie zapominajmy jednak, że większość suszonych owoców to bomba cukrowa. O ile świeżych śliwek możemy zjeść kilkanaście sztuk i poczujemy się najedzeni, o tyle śliwek suszonych można zjeść znacznie więcej. Należy zwrócić uwagę, czy suszone owoce, które kupujemy, nie zostały dodatkowo dosłodzone cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym. Ciekawe co? Niestety wielu producentów również w tych produktach, które z założenia powinny być zdrowe, przemyca kilogramy zbędnego cukru. Oprócz tego dochodzi sposób konserwowania takich owoców. Większość sprzedawanego suszu traktowana jest pirosiarczynami, siarką lub zwyczajnym beznsoesanem sodu. Są to substancje, które szkodzą organizmowi, w niektórych przypadkach mogą być również rakotwórcze. Dlatego zdecydowanie lepiej sięgnąć po świeże owoce i warzywa, ewentualnie po kompot od mamy czy babci. Uważać należy również na dżemy, szczególnie te sklepowe. Dżem truskawkowy, czy konfitura wiśniowa nie będą zaliczyły się do tej grupy żywieniowej. W składzie takiego przetworu znajdziemy najczęściej ok.20% owoców (albo i mniej), resztę będzie stanowiła woda z cukrem i żelatyna lub inny zagęstnik. Z rezerwą należy również podchodzić do kupowania warzyw czy owoców w super i hipermarketach. Kuszą ona swoim pięknym wyglądem. Tylko czy normalne zdrowe jabłko, które leży w temperaturze powyżej 15 st. Celsjusza jest w stanie przetrwać 2-3 tygodnie i nadal ładnie wyglądać? Często wydaje nam się, że ładnie wyglądające produkty oznaczają, że są one świeże. W tym przypadku oznaczają jedno – są dobrze zakonserwowane! W wielkopowierzchniowych sklepach sprzedaje się „świeże” owoce i warzywa, które uprzednio zostały spryskane substancjami konserwującymi zabijającymi grzyby i pleśnie oraz powstrzymującymi psucie się i gnicie. Dlatego też jabłko czy gruszka z marketu nie będzie pachniała tak, jak ten sam owoc kupiony na ryneczku od lokalnego rolnika. Przyniesione do domu woskowane jabłko zacznie się marszczyć, wysychać, stanie się gumowate, ale rzadko kiedy spleśnieje.

Zboża i produkty zbożowe stanowią kolejne piętro piramidy prawidłowego żywienia. W skład tej grupy wchodzą kasze, ryż, makarony (ale te pełnoziarniste) oraz pieczywo. Oczywiście nie mamy tu na myśli pięknej, pachnącej kajzerki z białej mąki, świeżutko odpiekanej w piekarni w hipermarkecie. Zdziwieni? Niestety pieczywo, które sprzedawane jest w dyskontach spożywczych i sieciach marketów i hipermarketów, gdzie dział „piekarnia” kusi nas zapachem świeżego pieczywa, nie ma nic wspólnego z piekarnią. Tutaj owszem można znaleźć ciepłe i chrupiące bułeczki i chleb. Jednak do takiego sklepu przyjeżdżają one w postaci głęboko zamrożonego produktu. Mrożenie często odbywa się z użyciem ciekłego azotu. Niestety to tego rodzaju pieczywa bardzo często dodawane są również konserwanty. Serio? Chleb potrzebuje teraz konserwantów? A gdzie zakwas, który był odpowiedzialny za wyrastanie chleba oraz chronił przed psuciem się? No jest za drogi, zbyt energochłonny, by stosować go w fabryce chleba. Dlatego zwróćcie uwagę na to, czy pieczywo które kupujecie, już pomijając fakt, że powinno być pieczywem ciemnym, razowym, pełnoziarnistym, ma cokolwiek wspólnego z pieczywem.  Sklep, jeżeli odpieka pieczywo, ma obowiązek poinformowania o tym klienta. Jednak poinformowanie nie oznacza, że konsument otrzyma dużą tablicę informacyjną zaraz na wyjściu.. Wystarczy, że będzie przyczepiona mini karteczka, gdzieś z boku regału, tam gdzie kupujący nawet nie zajrzy. Sklep informuje zgodnie z prawem, a że klient nie widzi…

Nabiał i produkty mleczne, to kolejna grupa produktów spożywczych, które powinny znaleźć się każdego dnia w diecie zdrowo odżywiającego się człowieka. Do niej zaliczyć należy mleko, twaróg, śmietany, jogurty, ale również ser żółty. Grupa produktów mlecznych, to źródło białka, wapnia, które są niezbędne do budowy kości i zębów. W codziennej diecie powinno znaleźć się 3-4 porcje produktów pochodzących z tej grupy. Jednak znowu produkt produktowi nie będzie tu równy. W telewizyjnych reklamach co rusz pojawia się mleczna kanapka, która dostarczy dziecku niezbędnej ilości wapnia. Obok zaraz świetny serek, dla zdrowia zębów i kości, z wesołym smokiem na opakowaniu. Jest i „Mały Głód”. Wszystkie te produkty są zaliczane to grupy przetworów mlecznych, jednak nie oznacza to, że są zdrowe i niezbędne w diecie. Niestety w każdym z nich znajduje się ogromna ilość cukru. Dlatego należy podejść do nich z dużą rezerwą i nie zastępować porcji twarogu czy szklanki mleka, mlecznym batonikiem lub serkiem waniliowym. Jeżeli wolimy zjeść jogurt, zdecydowanie powinien to być jogurt naturalny. Tylko nie oszukujmy się, które dziecko z chęcią wcina taki produkt. Lepiej jednak będzie do takiego jogurtu, czy naturalnej maślanki, dodać sezonowe owoce, lub dżem domowej roboty. Jeżeli produkt musimy dziecku koniecznie dosłodzić, lepiej zrobić to miodem, ksylitolem, aniżeli białym rafinowanych cukrem.

Tuż nad produktami mlecznymi, w piramidzie znajdują się produkty białkowe. Do nich należy zaliczyć przede wszystkim ryby, jajka, mięso drobiowe, ale również groch i fasolę. Zgodnie z propagowanym zdrowym stylem życia, mięso powinno być chude, z minimalną zawartością tłuszczu. Wskazane jest, aby przynajmniej raz w tygodniu (minimum) pojawiła się w menu ryba. Jeżeli chodzi o drób i ryby, to należy zwrócić uwagę na kilka ważnych rzeczy. Nie każda ryba jest dobra i zdrowa. Jeszcze kilka lat temu panowała moda na jedzenie sprowadzanej z krajów azjatyckich pangi. Ryba jest biała, ładna i przede wszystkim tania. Niestety zawiera również mnóstwo wosków, które są szkodliwe dla organizmu człowieka. Czasem warto kupić mniej, ale droższego i pełnowartościowego produkty, aniżeli dużo nic nie wartego jedzenia. Podobnie ma się sprawa z uwielbianymi przez dzieci paluszkami rybnymi. Ładne, złociste kąski, w pysznej chrupiącej panierce. Po przeliczeniu ceny paczki produktu na kilogram wychodzą one drożej niż świeży łosoś. Dodatkowo w paluszkach rybnych znajdziemy kilka, czasem kilkanaście procent ryby. Do tego nawet nie wiemy, która to jej część. Zazwyczaj to skrawki, które zostały przy produkcji filetów. Reszta składu to mnóstwo panierki, wody i innych składników, które niekoniecznie powinny się w składzie znaleźć. Dlatego zdecydowanie lepiej kupić świeży lub mrożony filet ryby i usmażyć, upiec lub ugotować samemu.

Na samej górze piramidy znajdują się tłuszcze. O nich nie można zapominać, ponieważ to w nich rozpuszczone są między innymi witaminy z grupy D, E i A. Ważne jednak, aby spożywać tłuszcze zdrowe, niskonasycone, składniki bogate w tłuszcze Omega-3.

A co zabrać do szkoły?

W sieci znaleźć można mnóstwo przepisów na pyszne i zdrowe posiłki. Ich dobór zależy od kulinarnych upodobań oraz czasu, jakim dysponujemy na przygotowanie. Tutaj nie będziemy podawać Wam konkretnych przepisów na ugotowanie obiadu, czy zrobienie sałatki. Polecamy Wam jednak filmik z Pascalem Brodnickim. Pokazuje co i w jakiej ilości należy spożywać. Materiał video jest przygotowany tak, że zrozumie go i dziecko przedszkolne i z przyjemnością obejrzy je osoba dorosła.

Miłego oglądania!


Autor: Magdalena Florczyk - zawodowo specjalista od Social Media i kontaktów z klientem w firmie Wake App. Z wykształcenia ekonomista i niedoszły technolog żywności. Prywatnie, mama 9-latka, zafascynowana psychologią marketingu oraz zgłębiająca techniki efektywnego uczenia się, szczególnie potrzebne w nauce z dziećmi.

Zapisz się na listę, dzięki czemu otrzymasz:

Darmowy e-book: „32 sposoby na udaną lekcję – porady i przykłady dla nauczycieli”,
a także dostęp do unikalnych treści i comiesięczne podsumowania.

  • Imię:
  • Email:

Zapisując się na listę akceptujesz politykę prywatności serwisu. serwisu.